czwartek, 28 grudnia 2017

#Raplife, czyli rozmowa z Ejtenem!


Hiphopowa zajawka pojawiła się w moim życiu mniej więcej w tym samym czasie co deskorolkowa, jednak nigdy nie myślałem, że będę kimś więcej niż słuchaczem… Z biegiem czasu pojawiały się pierwsze próby pisania tekstów czy myśli o nagrywkach ale zawsze było to gdzieś na uboczu. Zupełnie inaczej było w przypadku Bartka, który od samego początku rapowej przygody konsekwentnie działał i wiedział czego chce. Swoje pierwsze kroki na tej „scenie” stawiał już w wieku 13 lat, dzięki temu dziś jeszcze przed osiemnastką może pochwalić się nie małym doświadczeniem.

CZEŚĆ BARTEK, OD RAZU DZIEKÓWKA ZA TO, ŻE ZGODZIŁEŚ SIĘ NA TĘ ROZMOWĘ!

Siemaneczko, nie ma sprawy.

NA POCZĄTKU CHCIAŁBYM CIĘ ZAPYTAĆ O  ZMIANY JAKIE ZASZŁY W POSTRZEGANIU PRZEZ CIEBIE RAPU. ZACZYNAŁEŚ W BARDZO MŁODYM WIEKU, CZY OD RAZU TRAKTOWAŁEŚ TO TAK POWAŻNIE JAK TERAZ?

No właśnie, jak zaczynałem to byłem tak naprawdę jeszcze dzieciakiem i z dzisiejszej perspektywy ciężko mi powiedzieć, że to było na poważnie.  To prawda, że bardzo mi zależało na tym, bo nie robiłem tego tak po prostu, że raz na miesiąc coś napisałem czy nagrałem, tylko jarałem się tym strasznie i pracowałem na to, żeby być coraz lepszym, ale nie myślałem wtedy o tym czy będę na tym zarabiać czy to będzie mój sposób na życie. Myślę, że zmieniło się to, że teraz już wiem, że chce być raperem nie tylko z zajawki i z tym chce wiązać swoją przyszłość. Mam świadomość, że musze się w to bardzo angażować bo jest zupełnie inaczej niż kiedyś.

 TO PRAWDA, TRUDNIEJ SIĘ WYBIĆ ZE WZGLĘDU NA KONKURENCJĘ I NA TO, ŻE W DOBIE INTERNETU JESTEŚMY ZALEWANI CODZIENNIE NOWYMI KAWAŁKAMI OD MŁODYCH KOTÓW, AŻ NIE MA CZASU NA SPRAWDZANIE WSZYSTKIEGO.  A MASZ MOŻE JAKĄŚ WIZJE, JAKIŚ PLAN B, CO BĘDZIE JEŻELI NIE UDA CI SIĘ OSIĄGNĄĆ SUKCESU W RAPIE?

 Co bym mógł robić gdybym nie rapował? No cóż, z takich rzeczy bieżących – pod koniec wakacji będę robił kurs ratownika wodnego i to jest taka moja poboczna zajawka. A co z przyszłością to sam do końca nie wiem. Jak szedłem do szkoły średniej to myślałem o psychologii, czy dziennikarstwie czyli raczej o takich humanistycznych przedmiotach i myślę, że w tych kierunkach mógłbym działać, jednak staram się spełniać marzenia i też walczę o to żeby jednak móc żyć w stu procentach z muzyki i po prostu wierzę w siebie.

NO WŁAŚNIE, ŻYJESZ MARZENIAMI I TO WIDAĆ M.IN. W KAWAŁKU „ŻYCIE JAK ZE SNU”. CZY POZA TYM IDEALNYM ŻYCIEM I POZA RAPOWYMI MARZENIAMI MASZ TEŻ INNE?

Chciałbym odbyć kiedyś podróż życia jak np. Quebo. Bardzo lubię poznawać nowe miejsca i ludzi. Przede wszystkim chciałbym po prostu mieć zawsze spokój ducha i nigdy się nie martwić.

TERAZ  ZAPYTAM CIĘ O TWOJE INSPIRACJE. NA PEWNO MASZ SWOICH ULUBIONYCH ARTYSTÓW, KTÓRYCH TWÓRCZOŚĆ CIĘ MOTYWUJE DO DZIAŁANIA I PRZYNOSI WENĘ, A MOŻE COŚ INNEGO STANOWI TWOJĄ INSPIRACJĘ?

Wszystko czego słucham wpływa na mnie w jakiś sposób, ale raczej nie aż tak na moją twórczość. Być może jakoś podświadomie dzieje się tak, że pewne rzeczy które mi się podobają w kawałkach w jakimś stopniu można usłyszeć w mojej twórczości, ale nigdy nie robię tak, że jak usłyszę jakąś tematykę czy sposób nawijania to od razu muszę zrobić coś podobnego. To by było głupie. A ogólnie mówiąc największą inspiracją dla mnie jest po prostu wszystko to co mnie otacza.

U WIELU RAPERÓW POJAWIA SIĘ W KAWAŁKACH PEWNEGO RODZAJU LOKALNY PATRIOTYZM. POWIEDZ PROSZĘ CO NAJBARDZIEJ LUBISZ I CO NAJBARDZIEJ DENERWUJE CIĘ W WOŁOMINIE?

Podoba mi się to, że wszyscy się znają i jak idziesz na ulicy to jest duże prawdopodobieństwo, że spotkasz jakiegoś ziomka.  A przeszkadza mi to, że mało się dzieje. Jest mało jakichś imprez, koncertów czy czegokolwiek co mogłoby przyciągnąć ludzi, może festiwali to za duże słowo, ale ogólnie takich wydarzeń kulturowych. Jest po prostu nudno!

CO MYŚLISZ O TYM, ŻE RAPERZY CORAZ BARDZIEJ ANGAŻUJĄ SIĘ W BRANŻĘ MODOWĄ? MYŚLISZ, ŻE JEST TO DOBRE? CZY MUZYKA NIE SCHODZI PRZY TYM NA BOCZNY TOR?

Kurczę, nigdy nie przykładałem jakoś wagi do tego… Ale myślę, że ubiór jako element kreowania wizerunku artysty to bardzo ważna sprawa, bo przez to możesz być lepiej zapamiętanym przez ludzi.

NO TAK, ZGODZĘ SIĘ Z TOBĄ, ALE CHODZIŁO MI RACZEJ O TO, ŻE NIEKTÓRZY ROBIĄ Z TEGO COŚ WAŻNIEJSZEGO NIŻ MUZYKĘ I PRZEZ TO SCHODZI ONA NA BOCZNY TOR. CO O TYM SĄDZISZ?

W sumie to nie mam zdania na ten temat. Raczej mnie to nie dotyczy :) 

 NIE TAK DAWNO WYDAŁEŚ EPKĘ PT. MYŚLI LICEALISTY. CZY JESTEŚ ZADOWOLONY Z TEGO MATERIAŁU I JEGO ODBIORU?

Wiadomo, że teraz zrobiłbym to lepiej, bo przez pryzmat czasu zauważam elementy, które mógłbym poprawić. Poza tym ciągle pisze i nagrywam i dzięki temu osiągam coraz lepszy poziom. A odbiór jest myślę taki jak powinien, nie jest to jakiś mega dobry, przełomowy materiał, a raczej podsumowanie pewnego okresu i te wyświetlenia, polubienia i sprzedane płytki są raczej adekwatne do realiów.
A CZY JAKO SŁUCHACZ MASZ JAKIEŚ TAKIE SWOJE ULUBIONE PŁYTY, DO KTÓRYCH LUBISZ WRACAĆ PO LATACH?

Lubię wracać do albumu Jimsona „Gorączka w parku igieł” i Smarkiego „Najebawszy ep” –  to ponadczasowy sztos. A z zagranicznego rapu miło słucha mi się po latach płyty Eminema „Recovery”

POWIEDZ MI PROSZĘ GDZIE SIĘ LEPIEJ CZUJESZ: NA SCENIE, CZY PRZED MIKROFONEM STUDYJNYM?

Lepiej czuję się na scenie. Widzę wtedy jak ludzie reagują na to co robię, widzę, że podoba im się to i dobrze się razem ze mną bawią i czuje, że ktoś naprawdę jest zainteresowany tym co robię i to daje mi dużo więcej energii i motywacji do działania.  Lubię też nagrywać i dopracowywać kawałki w domu w ciszy, ale to jest zupełnie co innego.


  A CO JEST WAŻNIEJSZE – LIRYKA, CZY BRZMIENIE?

 Dla mnie zawsze było ważne to, żeby zachować złoty środek, żeby nie pierdolić głupot, a zarazem żeby dało się tego słuchać z przyjemnością. Czasami zrobię coś bardzo luźnego gdzie nie przykładam się do tekstu, a ćwiczę nowe brzmienia i technikę, ale takie rzeczy zazwyczaj nie wychodzą „z szuflady” i lubię to robić po prostu dla zabawy.

 A MASZ JAKĄŚ WIZJE RAPU NA PRZYSZŁOŚĆ? JAKI BĘDZIE RAP ZA PARĘ LAT? WYOBRAŻASZ SOBIE NA PRZYKŁAD TO, ŻE POLSCY ARTYŚCI BĘDĄ NAWIJAĆ TYLKO PO ANGIELSKU? CO MYŚLISZ O NAWIJANIU W POLSCE PO ANGIELSKU TERAZ?

Ciężko powiedzieć co będzie za parę lat, nikt z nas nie jest jasnowidzem, a ta kultura nie raz pokazała, że może ewoluować w przeróżnych kierunkach.  Nie wiem czy będą nawijać w jakimkolwiek innym języku…  A teraz jak ktoś to robi i chce to robić to szanuje to bardzo i totalnie mi to nie przeszkadza. Jakbym też tak zajebiście znał angielski to myślę, że bym spróbował nagrać coś w tym języku .

 TO TAK NA KONIEC OSTATNIE , NAJWAŻNIEJSZE PYTANIE I MOŻEMY SIĘ ŻEGNAĆ. KTO BYŁ TWOIM NAJLEPSZYM HYPEMANEM I DLACZEGO BYŁ NIM IKTOTUJESTJOHNY!?

Moim najlepszym hypemanem był Sebastian Legan, pozdro :D 


W TAKIM RAZIE DZIĘKUJĘ CI ZA WSZYSTKIE ODPOWIEDZI I ZA SPOTKANIE I ŻYCZĘ POWODZENIA W DALSZEJ KARIERZE:)

Ja również dziękuje! W tym miejscu pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy mnie wspierają! Tworzę dla siebie, ale przede wszystkim też dla was. Dzięki za wszystko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz